Bling! bling!, czyli historia 1 bluzki.
Dawno, dawno temu żyła sobie pewna panienka o imieniu Kopciuszek. Mieszkała za 7 górami i 7 lasami. Pewnego dnia spacerowała po królestwie. Na 1 ze straganów znalazła poczwarkowate odzienie, którego nikt nie chciał. Jednak ona dostrzegła w nim potencjał. Korzystając z możliwości handlu wymiennego, dała za odzienie to 2 ziemniaki. W swojej chatce za pomoc krawieckich przyborów zaczarowała ten materiał. Odzienie to z bluzki przeobraziło się, niczym bajkowy motyl, w śliczną kamizelkę. Można ją było nosić swobodnie, zapinać na haftki lub zasupełkować ;) Była wspaniałym dodatkiem do stroju – zwłaszcza w promieniach słońca. Nic więc dziwnego, że każdy książę obracał się za takim Kopciuszkiem ;)




white blouse – outlet
waistcoat – SH + DIY
wet-look legins – Allegro
tights – Calzedonia
shoes – CCC
pin “Tania Moda” – Dilemmas Magazine
photos : Mateusz
PS. Po kilku dniach Kopciuszek dostal kilka ogłoszeń matrymonialnych. Jedank ciągle czeka na tego jedynego księcia z bajki ;)
Magia spotkań.
Tydzień intensywnie Szafiarski!!! W jedną sobotę był Kraków, by w następną mogła być Warszawa :)

Spotkanie zorganizowane zostało przez serwis Lula.pl w siedzibie Agory. Koleżanki-Redaktorki (ale się spoufalam :P) urządziły dla nas sesję zdjęciową, uraczyły rozmową i przekąskami oraz rozdały upominki. Następnie w knajpie Qlala rozmawiałyśmy na temat serwisu, ponieważ dziewczynom bardzo zależało na naszej opinii. Mam nadzieję, że nasze uwagi Wam pomogły – trzymam kciuki. :))
Zanim to wszystko nastąpiło, wstać musiałam wcześniej od najbardziej porannych ptaków, co było średnio miłym początkiem dnia. Jednak blisko 300 km w stronę Warszawy w doborowym towarzystwie (z super Kierowcą-Rajdowcą Styledigger , niezastąpionym Pilotem Joanna’s Style , z Pryskającą Bańką Ryfką i z przemiłym głosem naszej Pani z GPS’u) wynagrodziło mi tak wczesne przebudzenie ;)
Powrót do Krakowa nastąpił blisko koło północy, ale za to z jakimi atrakcjami : np. podejrzenia, że zaraz nam samochód wybuchnie i będziemy musiały uciekać jak w filmach akcji oraz nieobliczalny Wąsacz, któremu zabrali prawko “za gorzołę” to tylko niektóre z nich…Ach! Czekam na następne wyprawy :))
Wyszło szydło z worka jakie te Szafiarki-Krakowianki to niezłe mechaniczki ;):P
Dzięki Ci Panie za umiejętność czytania instrukcji! ;)

Świat najnowszej generacji – prawda, Ryfko,że jesteśmy stworzone do show biznesu ;)

Dla mnie jednak, nie ukrywam, najważniejsze było spotkanie z tymi mega twórczymi Kreaturkami: Cudakiem , Ewą , StyleDigger , Joasią-S. , Ryfką , Agnes , Łaskotką , Miriam , Kocią Szafą , Jagodą , Baglady , Vintage Girl , Charlize Mystery , Bananą i Podszewką! :) Gdyby ktoś dawał mi milion dolarów lub dożywotnią prenumeratę Vogue’a za stwierdzenie, że polskie Szafiarki to “bezmyślne pasztety”…na pewno bym odmówiła, bo musiałabym okrrrrrrrrropnie skłamać! Jesteście fenomenalne! O każdej z Was można byłoby książkę napisać:) I faktem tak oczywistym, jak 2+2=4, jest moja potrzeba (zwiększająca się wprost proporcjonalnie do liczby spotkań – co ja dziś tak matematycznie!? ;P) kontaktu z Wami, dlatego myślę, że pomysł Podszewki jest genialny i wcale nie nierealny ;)
1 miejsce – 1 pasja – 16 nietuzinkowych uśmiechów:

Tak w Warszawie szlifuje się diamenty:


Mam tylko nadzieję, że będziemy wyglądać jak MY, a nie jak te wszystkie celebrities z gazet :P


Nasze zdjęcie klasowe:


Ach! Zawsze wiedziałam, że Ryfka ma największego fioła na punkcie ciuchów… ;)

English: The polish fashion blogger were on the meeting in Warsaw. Profesional session, make up, gifts, talked about Lula.pl website and a lot of fun! The polish fashion blogger are so wonderfull. I can’t wait for the next meeting!!! :)
Dziękuję Ryfce, Jagodzie i Podszewce za zdjęcia :)
Kolorowe ptaki Krakowa.
Sobota 14 marca. Krakowski rynek skąpany w wiosennych już promieniach słońca. W samym centrum, wokół setek innych ludzi, stoi grupka dziewczyn dziwnie zwracających uwagę przez swój strój i wesołe minki… Tak, tak! Oczywiście, że to Szafiarki! :)
Dziewczyny, które dotąd mogłam podziwiać jedynie na ekranie komputera, teraz stały się realne i tak sympatycznie bliskie. Nie będę ukrywać, że z niecierpliwością czekam na następne spotkanie i równie miłą atmosferę! :D
Z fotorelacją jestem trochę spóźniona, ale na spotkanie przyszłam punktualnie ;) Tak piękne zdjęcia zawdzięczamy Aife, Magii, Gabrieli oraz Marice :)
English: Polish fashion bloggers met secondly in Cracow. That was wonderful and inspiring! Thank you sooo much guys! :)









poza na “sierotkę” obowiązkowa! :) od lewej: Elfka | Alice | Ryfka | Kokarda | Bastet | Gabriela | Styledigger | Ewa | Marzymska | ja | Magia | Aife ;-)

Aby wyrazić swój dobry humor, spowodowany możliwością spotkania z dziewczynami, ubrałam się na “owocowy koktajl” z soczystej pomarańczy, dojrzałego kiwi, słodkich winogron i oczywiście z pysznej bitej śmietany;)

grey coat – Orsay
orange dress – outlet
green scarf – vintage
beige bolero – Akasi
tights – Calzedonia
bag & belt – SH
beige shoes – DXY’S
Dzięki dziewczęta ;*
Ostrość na przeźroczystość.
Oglądając zdjęcia z pokazów pełne prześwitujących sukienek, przypomniałam sobie o sukience znalezionej w SH już ho!ho! temu. Szafa przegrzebana, sukienka znaleziona i założona razem z czarnymi wet-lookami. Mimo to, że wiele osób twierdzi, że się nie powinno, to ja i tak lubię łączyć brąz z czernią :) Ciągle czekam na coraz więcej słońca!
English: When i was watching the photos from runways i noticed that the liquid clothes are very trendy now. So yesterday i wore a violet and brown liquid dress (which i bought a long long time ago in secondhand ) and wet look legins. I like the contrast between colours and fabrics :)



black blouse – Bershka
dress – SH (Bershka)
wet look legins – Allegro
shoes – Deichman
photos : Mateusz
Moja druga skóra.
Kolor cielisty, wszelkiego rodzaju beże, “brudne” róże, biel, ecru, kolor piasku, brąz i kawa z mlekiem (z przewaga mleka;-) ) – ukojenie dla oka, harmonia, romantyczność i elegancja… Takie kolory bardzo lubią swoje towarzystwo, ale żeby troszkę przełamać ten strój (aby nie był zbyt monotonny) zasupłałam luźno, troszkę po kowbojsku, koszulę, która się już tu kiedyś pojawiła ;-)


shirt – vintage
blouse – Terranova
skirt – SH
hand-bag – from England
tights – Calzedonia
shoes – Deichman
