My own fashion show!

Magia spotkań.

Tydzień intensywnie Szafiarski!!! W jedną sobotę był Kraków, by w następną mogła być Warszawa :)

Spotkanie zorganizowane zostało przez serwis Lula.pl w siedzibie Agory. Koleżanki-Redaktorki (ale się spoufalam :P)  urządziły dla nas sesję zdjęciową, uraczyły rozmową i przekąskami oraz rozdały upominki. Następnie w knajpie Qlala rozmawiałyśmy na temat serwisu, ponieważ dziewczynom bardzo zależało na naszej opinii. Mam nadzieję, że nasze uwagi Wam pomogły – trzymam kciuki. :))

Zanim to wszystko nastąpiło, wstać musiałam wcześniej od najbardziej porannych ptaków, co było średnio miłym początkiem dnia. Jednak blisko 300 km w stronę Warszawy w doborowym towarzystwie (z super Kierowcą-Rajdowcą Styledigger , niezastąpionym Pilotem Joanna’s Style , z Pryskającą Bańką Ryfką i z przemiłym głosem naszej Pani z GPS’u) wynagrodziło mi tak wczesne przebudzenie ;)

Powrót do Krakowa nastąpił blisko koło północy, ale za to z jakimi atrakcjami : np. podejrzenia, że zaraz nam samochód wybuchnie i będziemy musiały uciekać jak w filmach akcji oraz nieobliczalny Wąsacz, któremu zabrali prawko “za gorzołę” to tylko niektóre z nich…Ach! Czekam na następne wyprawy :))


Wyszło szydło z worka jakie te Szafiarki-Krakowianki to niezłe mechaniczki ;):P

Dzięki Ci Panie za umiejętność czytania instrukcji! ;)

Świat najnowszej generacji – prawda, Ryfko,że jesteśmy stworzone do show biznesu ;)

Dla mnie jednak, nie ukrywam, najważniejsze było spotkanie z tymi mega twórczymi Kreaturkami: Cudakiem , Ewą , StyleDigger , Joasią-S. , Ryfką , Agnes , Łaskotką , Miriam , Kocią Szafą , Jagodą , Baglady , Vintage Girl , Charlize Mystery , Bananą i Podszewką! :) Gdyby ktoś dawał mi milion dolarów lub dożywotnią prenumeratę Vogue’a za stwierdzenie, że polskie Szafiarki to “bezmyślne pasztety”…na pewno bym odmówiła, bo musiałabym okrrrrrrrrropnie skłamać! Jesteście fenomenalne! O każdej z Was można byłoby książkę napisać:) I faktem tak oczywistym, jak 2+2=4, jest moja potrzeba (zwiększająca się wprost proporcjonalnie do liczby spotkań – co ja dziś tak matematycznie!? ;P)  kontaktu z Wami, dlatego myślę, że pomysł Podszewki jest genialny i wcale nie nierealny ;)

1 miejsce – 1 pasja – 16 nietuzinkowych uśmiechów:

Tak w Warszawie szlifuje się diamenty:

Mam tylko nadzieję, że będziemy wyglądać jak MY, a nie jak te wszystkie celebrities z gazet :P

Nasze zdjęcie klasowe:

Ach! Zawsze wiedziałam, że  Ryfka ma największego fioła na punkcie ciuchów… ;)

English: The polish fashion blogger were on the meeting in Warsaw.  Profesional session,  make up, gifts, talked about Lula.pl website and a lot of fun! The polish fashion blogger are so wonderfull. I can’t wait for the next meeting!!! :)

Dziękuję Ryfce, Jagodzie Podszewce za zdjęcia :)

Odpowiedzi: 32

Subscribe to comments with RSS.

  1. kociaszafa said, on marzec 23, 2009 at 9:15 PM

    Bardzo się cieszę, że mogłam Cię poznac :)

  2. agnes said, on marzec 23, 2009 at 9:24 PM

    nie tylko miło, strasznie miło było poznać, buziaki, do zobaczenia

  3. asia@http://szafagodzilli.blogspot.com/ said, on marzec 23, 2009 at 9:28 PM

    och, ale fajno :) wyglądacie świetnie, i te uśmiechy :)! zdjęcie z płaszczami/torbami jest rewelacyjne…

  4. Ryfka said, on marzec 23, 2009 at 9:35 PM

    Pięknie to napisałaś. A podróż miałyśmy faktycznie niesamowitą. I tylu pomocnych dżentelmenów spotkałyśmy po drodze – szczęściary z nas ;) A wąsacz pewnie upił się ze złości, klnąc te cholerne szafiary. Odwiedzimy go, jak będziemy jechać następnym razem, nie?

  5. LiL. said, on marzec 23, 2009 at 9:47 PM

    @ kociaszafa: nawzajem :) bardzo sympatycznie mi się z Tobą gawędziło :)))

    @ agnes: dzięki :) na pewno do zobaczenia – oby szybko! :)

    @ asia: zgadzam się, a nawet dodam, że to zdjęcie jest najlepsze – oddaje naszą Szafiarską naturę ;)

    @ Ryfka : Ach, dzięki, ale to Wy mnie zainspirowałyście do takich wypocin ;) No, ba! Pewnie, że go odwiedzimy…jeszcze nam biedny z tęsknoty uschnie – przecież tak bardzo chciał żebyśmy jeszcze do niego wstąpiły ;) Pewnie mu się teraz śnią koszmary w roli głównej z Szafirami z Krakowa co to samochodem przyjechały i tankować nie potrafią ;) Swoją drogą to tego “wysprzęglić” to ja nigdy nie zapomnę! xD

  6. Podszewka said, on marzec 23, 2009 at 9:48 PM

    Dziękuję bardzo za możliwość poznania tak pięknej i zarazem sympatycznej dziewczyny ;)

    PS. Dlaczego dynamit:)?? Nie rozumiem :P

  7. LiL. said, on marzec 23, 2009 at 9:53 PM

    @ Podszewka : to ja dziękuję ;) Dla mnie Dynamit, dlatego, że jesteś pełna energii, a Twój wzrok i uśmiech potrafią rozwalić wszelkie lody, bańki i nieśmiałości ;) A dlaczego dla Ewy, to już nie wiem :P

  8. Podszewka said, on marzec 23, 2009 at 10:31 PM

    Hehe ;)
    Jeeeejku jak miło się to czyta ;)
    Dziękuję bardzo;*
    Co do uśmiechu to dużo osób już to mówiło…ale wzrok podobno mam bardzo surowy (nieświadomie)
    Buziaki;*

  9. LiL. said, on marzec 23, 2009 at 11:04 PM

    @ Podszewka: surowy? Hmmm, nie wpadłabym na to ;) Wręcz przeciwnie – powiedziałabym, że raczej pełen życzliwości i błyskotliwości! :)

  10. panna paulina said, on marzec 23, 2009 at 11:13 PM

    ja też chcę być szafiarką!

  11. Vintage Girl said, on marzec 23, 2009 at 11:20 PM

    I ja już tradycyjnie na klasowym zdjęciu z zamkniętymi oczami :) Bardzo cieszę się ze spotkania i czekam na nastepne :)

  12. marzymska said, on marzec 23, 2009 at 11:22 PM

    Dzięki za relację ;) Tylko o samochodowej przygodzie nie napisałaś? Co to za Wąsacz i jak na litość boską udało się wam otworzyć maskę samochodu? ;D

  13. cudak said, on marzec 23, 2009 at 11:52 PM

    bardzo, bardzo mi było miło poznać cię osobiście (chociaż musiałam walczyć w duszy z brzydkim uczuciem zazdrości o twoją fotogeniczność ;)). pozdrawiam :)

  14. LiL. said, on marzec 24, 2009 at 8:59 AM

    @ marzymska: Ach! Ten Wąsacz to jest przebojem roku!;) Ale to dłuższa historia, która wymaga skupienia, więc opowiem Ci kiedyś jak się spotkamy ;) A jak tam buty? Pytałaś się o nie? :)

    @ cudak: mi również:* a co do uczucia zazdrości to nie masz pojęcia jak ja chciałabym być tak uzdolniona w szyciu i projektowaniu jak Ty! Swoją drogą to nie wiem czy podołam temu filcowi ;) Jeśli będę potrzebować pomocy (a będę na pewno) to wiem, że udzielisz dobrej rady :))

  15. miszona said, on marzec 24, 2009 at 10:32 AM

    świetnie wszystkie wyglądacie :) Ryfka widzę w swoim żywiole hiehie

  16. jgn said, on marzec 24, 2009 at 11:50 AM

    Aaaa, czemu umieściłaś to zdjęcie? Wyglądam na nim strasznie. To chyba najgłupsza mina jaką udało mi się zrobić ;)

    Poza tym przyłączam się do poprzedniczek – fajnie było Cię poznać!

  17. ana said, on marzec 24, 2009 at 3:17 PM

    zazdroszczę spotkania:)
    jedna rzecz mnie bardzo nurtuje, dlaczego nie było z wami Alice point:(

  18. Madzia said, on marzec 24, 2009 at 5:40 PM

    Jeden zlot pod drugim zlotem ;D Takiej to dobrze ;D Też bym chciała poznać szafiarki, tym bardziej skoro wszystkie są takie sympatyczne i cudowne, jak to mówicie :D Może następnym razem mi się uda :D

  19. Marissa said, on marzec 24, 2009 at 6:49 PM

    I kolejne szafiarskie spotkanie, zazdroszczę! ;))))

  20. LiL. said, on marzec 24, 2009 at 7:36 PM

    @ jgn : Sorrry! Dałam bo uważam, że jest bardzo fajne i wesołe, a do tego świetnie skomponowało się z 2 zdjęciem :P Wybaczysz nowej koleżance?;> :)

    @ ana: kierujesz pytanie pod zły adres – spytaj Alice :P

    @ Madzia : wystarczy tylko chcieć ;)

  21. ŁasKotka said, on marzec 25, 2009 at 10:15 AM

    Miło było poznać! Było super :))) Ale twardo czekam na zdjęcia z sesji zanim opublikuję całość ;)
    Ps. Świetny ten naszyjnik z serduchem :)

  22. ka*meleon said, on marzec 25, 2009 at 7:42 PM

    no i “skrobię”:) wszystkie panie wydają się mega sympatyczne, a od lilu wiem, że tak jest też w rzeczywistości.
    a nie tylko naszyjnik świetny, ale cała lilinka:)

  23. think_pink said, on marzec 25, 2009 at 10:58 PM

    Widzę, że było super fajnie i ciekawie. Wyglądałyście wszystkie świetnie.! :D

  24. Monika O-Z said, on marzec 26, 2009 at 5:30 PM

    Tak fajnie opisałaś Wasze spotkanie, że bardzo pożałowałam, że mnie tam nie było :-( Bardzo chciałabym Cię poznać i zobaczyć na żywo :-)

  25. LiL. said, on marzec 26, 2009 at 6:49 PM

    @ Monika O-Z : jej, dzięki :* na pewno będzie jeszcze okazja ;)

  26. soulshine. said, on marzec 26, 2009 at 8:42 PM

    i życzę Wam jeszcze miliona takich ciepłych spotkań :)

  27. HoneyBunny said, on marzec 27, 2009 at 4:04 PM

    ach naprawde zazdroszcze! :)))) tez bym sie kiedys chciala wybrac na takie spotkanie..ale poki co za daleko jednak mieszkam;)

  28. IzAn said, on marzec 27, 2009 at 5:01 PM

    zazdrosze spotkania!;)
    miałaś świetne ciuchy na sobie.
    P.S dodałysmy Cie do linków :]

  29. LiL. said, on marzec 27, 2009 at 6:48 PM

    @ HoneyBunny : nasza trasa liczyła sporo km ;) i jeszcze więcej zabawy ;)

  30. dautu said, on marzec 29, 2009 at 4:11 PM

    pretty nice website.
    see you.

  31. FFS said, on marzec 31, 2009 at 7:22 PM

    Super!
    Zapraszam na http://fashion-for-sale.blogspot.com/. Wkrótce otwarcie!

  32. miss raspberry said, on kwiecień 10, 2009 at 7:17 PM

    Szafiarki kochane!
    Podziwiam Was od jakiegoś czasu, z zapartym tchem śledzę Wasze blogi, wzdycham zazdrośnie widząc Wasze kolejne SH zdobycze…i marzę, by zostać jedną z Was (moja szafa pęka w szwach i nadmienię, że jestem uzależniona od ciucholandów ohhh;) ). Jesteście GENIALNE! Podziwiam Waszą śmiałość w wyznaczaniu nowych trendów, fantazję i ogromne chęci, uwielbiam Was.:)
    Pozdrawiam!


Dodaj komentarz